Autor: W Drodze Bez Kół
Gdy linia lotnicza uruchamia nowe połączenie przez Atlantyk, zwykle mówimy o dużej metropolii, popularnym kurorcie albo ważnym centrum biznesowym.
Dlatego nowa trasa United Airlines z Newark pod Nowym Jorkiem do Santiago de Compostela może trochę zaskakiwać. Mówimy o mieście liczącym niewiele ponad 100 tys. mieszkańców, położonym na północno-zachodnim krańcu Hiszpanii. Od końca maja 2026 roku amerykański przewoźnik wykonuje tam trzy loty tygodniowo, stając się pierwszą linią ze Stanów Zjednoczonych oferującą bezpośrednie połączenie do Galicji.
To nie jedyna nowość. W tym samym sezonie KLM uruchomił połączenia z Amsterdamu do Santiago de Compostela i Oviedo, a Aer Lingus rozpoczął loty z irlandzkiego Cork do Santiago. Trudno uznać to za przypadek. Linie lotnicze dostrzegły potencjał zjawiska, które jeszcze kilkanaście lat temu wielu osobom kojarzyło się niemal wyłącznie z pielgrzymką religijną.
Tym zjawiskiem jest Camino de Santiago.
Droga, która od wieków prowadzi do jednego miasta
Santiago de Compostela od wieków przyciąga pielgrzymów z całej Europy. To właśnie tam kończą się szlaki znane pod wspólną nazwą Camino de Santiago oraz znajduje się grób św. Jakuba.
Najbardziej znane Camino Francés rozpoczyna się po francuskiej stronie Pirenejów i liczy około 800 kilometrów. Obok niego funkcjonują jednak dziesiątki innych wariantów. Camino Portugués prowadzi z Portugalii, Camino del Norte biegnie wzdłuż północnego wybrzeża Hiszpanii, a Camino Primitivo rozpoczyna się właśnie w okolicach Oviedo.
Tutaj wracamy do nowych połączeń lotniczych. Dla uczestników Camino ważne są nie tylko loty do samego Santiago. Równie istotne bywają połączenia do miast stanowiących punkt startowy poszczególnych szlaków. To właśnie dlatego wśród nowych tras KLM znalazło się również Oviedo (Asturia).
Ponad pół miliona osób w ciągu jednego roku
Najlepiej o skali zjawiska świadczą liczby.
W 2025 roku oficjalną Compostelę, czyli dokument potwierdzający ukończenie Camino, odebrało 530 987 osób. Był to pierwszy rok w historii, w którym liczba pielgrzymów przekroczyła pół miliona. Jeszcze dekadę wcześniej wyniki były niemal dwukrotnie niższe.
Dane te obejmują wyłącznie osoby, które odebrały certyfikat. Rzeczywista liczba ludzi przemierzających szlaki Camino jest prawdopodobnie jeszcze większa.
W samym 2025 roku pielgrzymi przyjechali do Santiago ze 190 krajów świata.
To już nie niszowa forma podróżowania. To jeden z największych i najbardziej rozpoznawalnych produktów turystycznych współczesnej Europy.
Dziś Camino zaczyna się na lotnisku
Przez stulecia pielgrzymi wyruszali do Santiago pieszo z własnych miejscowości.
W XXI wieku wygląda to inaczej.
Większość uczestników Camino najpierw kupuje bilet lotniczy. Dopiero po przylocie do Hiszpanii lub Portugalii rozpoczyna wędrówkę. Najpopularniejszymi lotniskami dla osób planujących Camino są Santiago de Compostela, Porto, Oviedo, Bilbao czy Madryt.
Nie trzeba przejść całej kilkusetkilometrowej trasy. Aby otrzymać Compostelę należy przejść przynajmniej 100 km pieszo lub pokonać 200 km na rowerze. Trasa musi zakończyć się przy katedrze w Santiago de Compostela. W przypadku Camino Francés oznacza to, że najpopularniejszym miejscem rozpoczęcia pielgrzymki jest Sarria, położona około 115 km od celu. Dzięki temu Camino stało się dostępne również dla osób, które nie mogą pozwolić sobie na kilkutygodniową wyprawę.
W ostatnich latach szlak przyciąga już nie tylko pielgrzymów. Coraz częściej pojawiają się na nim osoby szukające aktywnego wypoczynku, kontaktu z naturą czy po prostu nietypowego sposobu na zwiedzanie Hiszpanii.
Dlaczego linie lotnicze zaczęły się interesować Camino?
Z perspektywy przewoźników Camino ma kilka zalet.
Po pierwsze, nie jest chwilową modą. Liczba uczestników rośnie od lat, a zainteresowanie szlakiem utrzymuje się niezależnie od sezonowych trendów.
Po drugie, ruch generowany przez Camino ma charakter międzynarodowy. Na szlak przyjeżdżają ludzie z całej Europy, Ameryki Północnej, Ameryki Południowej i Azji. Dla większości z nich samolot jest naturalnym środkiem transportu.
Po trzecie, coraz więcej podróżnych szuka miejsc mniej oczywistych niż Barcelona, Rzym czy Paryż. Santiago de Compostela i cała Galicja idealnie wpisują się w ten trend. United wprost wskazywał rosnące zainteresowanie mniej oczywistymi europejskimi kierunkami jako jeden z powodów uruchomienia nowej trasy.
To właśnie dlatego lot z Nowego Jorku do Santiago jest tak ciekawy. Nie łączy dwóch wielkich centrów biznesowych ani dwóch popularnych kurortów. Łączy jeden z największych amerykańskich hubów lotniczych z miastem, którego największym magnesem pozostaje kilkunastowiekowa historia i szlak przemierzany pieszo.
Paradoks współczesnych podróży
W pewnym sensie Camino jest przeciwieństwem tego, do czego przyzwyczaiło nas nowoczesne lotnictwo.
Linie lotnicze prześcigają się w skracaniu czasu podróży, zwiększaniu liczby połączeń i ułatwianiu przemieszczania się między kontynentami. Tymczasem setki tysięcy ludzi każdego roku lecą do Hiszpanii po to, by przez kolejne dni poruszać się najwolniej jak się da – pieszo.
Wygląda na to, że chętnych wciąż przybywa.
Skoro przewoźnicy zaczynają uruchamiać nowe połączenia właśnie z myślą o uczestnikach Camino, można przypuszczać, że w najbliższych latach zobaczymy kolejne lotnicze inwestycje związane z tym szlakiem. Jeszcze niedawno bezpośredni lot z USA do Santiago de Compostela wydawał się mało prawdopodobny. Dziś jest faktem.
W momencie publikowania tego artykułu można dotrzeć na szlak z Polski na kilka sposobów.
Osoby planujące Camino Portugalskie mogą skorzystać z licznych połączeń do Porto. Bezpośrednie loty oferują między innymi LOT z Warszawy, Wizz Air z Warszawy i Katowic oraz Ryanair z Wrocławia, Krakowa, Warszawy-Chopin i Warszawy-Modlin. Dodatkową opcją jest TAP Air Portugal, który nie lata bezpośrednio z Polski do Porto, ale dzięki połączeniom z Warszawy do Lizbony i członkostwu w sojuszu Star Alliance wraz z LOT-em i innymi przewoźnikami oferuje wiele wygodnych możliwości podróży z przesiadką.
Osoby zainteresowane Camino del Norte mogą rozważyć lot do Bilbao. Wizz Air oferuje bezpośrednie połączenia z Krakowa i Warszawy.
Dobrym punktem startowym pozostaje również Madryt, który posiada bardzo bogatą siatkę połączeń z Polską. Bezpośrednio można tam dolecieć między innymi z Warszawy, Wrocławia, Gdańska, Krakowa i Katowic liniami LOT, Ryanair oraz Wizz Air.
Ci, którzy chcą rozpocząć Camino Primitivo w okolicach Oviedo lub zależy im na dotarciu bezpośrednio do Santiago de Compostela czy Vigo, muszą obecnie liczyć się z koniecznością przesiadki. Najczęściej odbywa się ona w Madrycie, Barcelonie, Londynie, Amsterdamie lub innym dużym europejskim porcie lotniczym.
Niezależnie od wybranego wariantu, dziś praktycznie każdy z najpopularniejszych szlaków prowadzących do Santiago de Compostela można rozpocząć już kilka godzin po wylocie z Polski. Warto jednak pamiętać, że siatki połączeń lotniczych regularnie się zmieniają, dlatego przed planowaniem podróży warto sprawdzić aktualną ofertę przewoźników.
Źródła:
- United Airlines – ogłoszenie uruchomienia połączenia Newark (EWR) – Santiago de Compostela (SCQ)
- KLM Royal Dutch Airlines – siatka połączeń lato 2026
- Aer Lingus – siatka połączeń lato 2026
- Oficina del Peregrino (Santiago de Compostela) – statystyki Camino de Santiago za 2025 rok
- Catedral de Santiago de Compostela
- Xunta de Galicia – informacje o Camino de Santiago
- Pilgrim Office Santiago de Compostela
- LOT Polish Airlines
- Ryanair
- Wizz Air
- TAP Air Portugal
- Aena Aeropuertos (Santiago de Compostela, Asturias, Bilbao)
- Skyscanner – analiza aktualnych połączeń lotniczych
